SŁOWO PROBOSZCZA…

… O ŚWIĘCIE MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Pan Jezus mówił do św. Faustyny: „Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto” (Dz. 49). „Palą Mnie płomienie Miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie” (Dz. 50).
To dzisiejsze święto jest dla nas. Ta Niedziela Miłosierdzia jest dla nas. To Jezusowe Miłosierdzie jest dla nas. To wszystko, co Jezus nam daje, nic nas nie kosztuje. Trzeba tylko przyjść, paść na kolana i powtarzać: „Jezu, ufam Tobie”. I chociaż jest nas tu dużo – a w Niedzielę Miłosierdzia nawet tłumy – to wciąż za mało. Wciąż trzeba o Miłosierdziu Bożym mówić i wołać tych, których serca i sumienia są na to Miłosierdzie obojętne. Jest to zadanie dla nas wszystkich – tak jak siostra Faustyna, tak i my mamy być wszędzie apostołami Miłosierdzia. Bo tylko dzięki Bożemu Miłosierdziu świat stanie się lepszy, ludzie staną się lepsi. Tylko dzięki Miłosierdziu uratujemy siebie i świat od zagłady. Tylko Miłosierdzie i tylko „Jezu, ufam Tobie!”.

                                                                                             Ks. Krzysztof Stosur

 

 

… NA WIELKANOC

Siostra Faustyna w Wielki Czwartek zapisała w Dzienniczku: „Od dziś aż do rezurekcji nie będziesz odczuwać obecności Mojej, ale dusza twoja będzie napełniona tęsknotą wielką – i natychmiast tęsknota wielka zalała duszę moją”.
I oto dziś, w Niedzielę Zmartwychwstania, tęsknota za oglądaniem Jezusa w chwale Zmartwychwstania spełnia się. Po wielkopostnym oczekiwaniu oglądamy Jezusa Chwalebnego. Jest to wielka radość, która przepełnia nas, naszych bliskich i wszystkie nasze siostry i braci w wierze. O nich wszystkich pamiętajmy w te święta.
Życzę, aby zmartwychwstały Jezus, który zjawia się przed apostołami ze słowami „Pokój wam”, obdarował tym pokojem nas, nasze rodziny i tych wszystkich, którzy tego pokoju tak bardzo potrzebują i na niego czekają. Oby ten Chrystusowy pokój zapanował wszędzie i jak najszybciej, by nigdy niczym nie był zmącony. Pokój nam wszystkim!
Alleluja!
                                                                                         Wasz proboszcz ks. Krzysztof Stosur

 

… O WIELKIM POŚCIE

Zaczęliśmy kolejny, szczególny czas w Kościele – Wielki Post. Czas głębszej i częstszej modlitwy, refleksji nad sobą, umartwień i wyrzeczeń. W tym roku jest to okres naznaczony przez to wszystko, co dzieje się na Ukrainie. Wszyscy przeżywamy wojnę u naszych wschodnich sąsiadów, modlimy się o pokój, współczujemy Ukraińcom, pomagamy
im, płaczemy razem z nimi. Czujemy ból i przerażenie, kiedy patrzymy na ogrom nienawiści i agresji, którą niesieia wyrażamy często krzykiem?
Współczując Ukraińcom warto ze sobą wojna. Zarazem skłania nas to do spojrzenia również i na nasze wzajemne relacje. Ile w nich jest wzajemnej agresji? Co robimy, kiedy ktoś nas zdenerwuje, skrzywdzi? Czy nie odpowiadamy agresją na agresję? Jak wygląda nasze panowanie nad emocjami? Czy nie złościmy się na innych, a swoje uczuc zrobić sobie rachunek sumienia i zastanowić się, jak możemy wyzwolić się z agresji, która może jest w nas samych. Czy potrafimy tak przepracować nasze złe emocje, aby nie ranić już innych? Warto pamiętać, że Pan Jezus cierpiał i umarł na krzyżu za każdego człowieka, również tego, którego z jakiegoś powodu nie lubimy, do którego czujemy żal, złość. Niech to będzie dla nas myślą przewodnią na tegoroczny Wielki Post.

                                                                                    Ks. Krzysztof Stosur

 

 

… O BOŻYM NARODZENIU

Św. Faustyna w swoim „Dzienniczku” pisze: „Pasterka. W czasie Mszy św. znowuż ujrzałam małe Dzieciątko Jezus, niezmiernie piękne, które z radością wyciągało rączęta do mnie. Po Komunii św. usłyszałam te słowa: «Ja zawsze jestem w sercu twoim, nie tylko w chwili kiedy Mnie przyjmujesz w Komunii św., ale zawsze». W radości wielkiej przeżywałam święta te”. (Dz 575)
Coroczne Boże Narodzenie ma nam przypomnieć, że Pan Jezus jest z nami. Nie tylko w te święta, ale zawsze. To „zawsze” jest tu bardzo ważne. Cieszymy się szopką, żłóbkiem, pasterzami, choinkami wokoło, ale to przede wszystkim Pan Jezus jest z nami, nie tylko świątecznie, ale właśnie – zawsze. Przyszedł do ludzi w betlejemską noc i już z ludźmi na zawsze pozostał.
Dlaczego tak lubimy te zimowe święta? Bo spełnia się w nich nasza odwieczna tęsknota za Bogiem. W każdym z nas, może głęboko ukryta, ale ta tęsknota jest. Tęsknota za świętością, dobrocią, ciepłem i za miłością. Ks. Jan Kaczkowski przed swoją śmiercią mówił, że najbardziej tęskni się wtedy, gdy się bardzo kocha. Możemy tęsknić na różne sposoby i za różnymi rzeczami, osobami, sytuacjami – ale tęsknota za Bogiem jest w każdym i każdy jej doświadcza, bardziej świadomie lub mniej. Ale ona jest i można ją zaspokoić tylko przed ołtarzem i tylko dzięki Eucharystii. Życzę Wam wszystkim, abyście tęsknotę za Bogiem mogli zaspokoić teraz, w te święta, ale również zawsze. Bo Bóg jest dla nas zawsze. Spędźmy te święta z Jezusem i z tymi, których kochamy, lubimy i są dla nas ważni. Niech będzie to czas radości przeżywanej wspólnie z nimi. Niech maleńki Jezus będzie dla nas zawsze!

Ks. Krzysztof Stosur

 

**************************************************************************************

… O ADWENCIE

Św. Faustyna w swoim Dzienniczku pisze: „Adwent ten, przeżywać będę według
wskazań Matki Bożej, przez cichość i pokorę. (…) Pragnę, aby wszystkie ludy poznały Pana,
pragnę przygotować wszystkie narody na przyjęcie Słowa Wcielonego” (Dz 792 i 793).
Cichość i pokora – jakże inaczej wyglądałby świat i nasze życie, gdyby, według
wskazań św. Faustyny, więcej w nas było wspomnianych cech. Są to cnoty dziś niestety
zapomniane, rzadko praktykowane. Takie, których człowiek nawet się wstydzi. Ale właściwie
dlaczego? Bo dziś trzeba iść przez życie z krzykiem, rozpychać się łokciami, o wszystko
walczyć wrzaskiem i chamstwem? Powie ktoś, że takie są czasy, ale św. Faustyna, nasza
Patronka, uczy nas, że cierpliwością i wyrozumiałością możemy więcej osiągnąć niż butą i
arogancją.
Ze spokojem i opanowaniem zajdzie się dalej, serdecznością i dobrem łatwiej więcej
osiągnąć, cierpliwością i miłosierdziem można więcej zyskać u innych.
Może właśnie ten Adwent, który rozpoczynamy, jest dla nas czasem ćwiczenia i
próby, może to okazja do tego, aby wrócić do swoich dobrych przyzwyczajeń, zalet i cnót.
Bardzo możliwe, że dzięki temu wielu ludzi, których spotykamy każdego dnia, odkryje na
nowo Jezusa, który rodzi się w stajence betlejemskiej. Będzie to nasza zasługa u Boga, a przy
okazji świat wokół nas stanie się lepszy.

Ks. Krzysztof Stosur